Umów wizytęprzez Internet!


Wybierz dogodny termin w poniższym kalendarzu i potwierdź rezerwację.

Wczytywanie kalendarza...

Powrót do kalendarza
Rezerwacja pierwszej wizyty Gdynia
Rezerwacja pierwszej wizyty Gdynia
Rezerwacja pierwszej wizyty Gdynia
01 stycznia 0000 godzina 00:00
Gdynia, ul. Wielkopolska 34a
Dietetyk: mgr Emilia Hallmann
Gdynia, ul. Wielkopolska 34a
Dietetyk: mgr Paulina Kreft-Bubka
Gdynia, ul. Wielkopolska 34a
Dietetyk: mgr inż. Sławomir Hallmann
Tutaj wpisz kod który otrzymałeś wiadomością sms.
Wysyłanie

Wysyłanie danych

Zapraszam serdecznie na bezpłatne
konsultacje w moim gabinecie.

W ramach wspólnego spotkania:

  • dokonamy szczegółowej oceny masy i składu ciała
  • przeanalizujemy Twoje potrzeby i wydatki energetyczne
  • ustalimy optymalny zakres badań laboratoryjnych

Proszę o telefon aby umówić konkretną godzinę spotkania.

tel. 781 344 445

tel. 733 215 215

tel. 733 215 215

mgr Emilia Hallmann
mgr Emilia Hallmann
mgr Paulina Kreft-Bubka
mgr Paulina Kreft-Bubka
mgr inż. Sławomir Hallmann
mgr inż. Sławomir Hallmann
Ukryj kalendarz

Opinie pacjentów

Panią Paulinę poznałam podczas kina kobiet w Heliosie i to był znak od losu, że czas wziąć się za siebie i swoje zdrowie. Z 86kg zeszliśmy do 72kg i jestem niesamowicie zadowolona z efektów! Moja sylwetka cały czas się poprawia, także dzięki ćwiczeniom, na które namówiła mnie pani Paulina, za co jestem jej ogromnie wdzięczna! Potrzebowałam motywacji i dostałam ją od Pani:) A dieta fantastyczna! Nie ma opcji, żeby się nie najeść! Dieta cud! ;) Z czystym sumieniem polecam!

Katarzyna

Poznaj inną historię

Warto wierzyć, że każdy da radę, ponieważ widzę jak moja nowa sylwetka wpływa na moje samopoczucie

Trafiłam do dietetyka Pani Pauliny zupełnie przez przypadek - wygrałam pierwsze miejsce w konkursie ogłoszonym na fb. I to było jak los wygrany na loterii, bo sama nie zmotywowałabym się do tego, żeby udać się do dietetyka. Myślałam, że nic mi nie pomoże. Nic, oprócz Pani Pauliny, która taką wspaniałą dietę mi ustawiła, dzięki której od września do dzisiaj tj. 21.04.2017 pozbyłam się już PONAD 18 kg . Jest to dieta nie tylko smaczna, ale łatwa w przygotowywaniu i co bardzo ważne, wbrew opiniom, że na diecie się głoduje, to na diecie od Pani Pauliny jest się bardzo najedzonym. Oczywiście ważne jest też to, że już podczas pierwszego spotkania z Panią Pauliną nie czułam się skrępowana i niepewna. Jest to przemiła osoba, z którą od razu nawiązuje się bardzo dobry kontakt. Polecam wszystkim wizytę u Pani Pauliny i warto wierzyć, że każdy da radę, ponieważ widzę jak moja nowa sylwetka wpływa na moje samopoczucie. Już nie mówię o zdrowotnych plusach tego, ale psychicznie czuję się o wiele lepiej - NIE WSTYDZĘ SIĘ SIEBIE, jest mi łatwiej poruszać się, jestem weselsza i ogólnie lepiej mi z samą sobą :D No i - co dla nas kobiet bardzo ważne - ubrania już mam cztery numery mniejsze. Rodzina i znajomi też widzą zmianę we mnie, nie tylko wizualnie :D

czytaj więcej

Spełnienie marzeń o szczupłej sylwetce na wyciągnięcie ręki

  • Basia (26l.), Tczew
  • 14 kg w 4 miesiące
  • Kobieta
  • 03 listopada, 2016

Powiedzenie: jesteś tym, co jesz, wcześniej traktowałam z przymrużeniem oka. Dzisiaj, po czterech miesiącach diety, z czternastoma kilogramami mniej na wadze stwierdzam, że zdrowe odżywianie nie tylko rzutuje na wygląd, ale też zdrowie i o niebo lepsze samopoczucie.  

Co poniedziałek zaczynałam „swoją” dietę, i jeszcze tego samego dnia w porze kawy (a do kawy oczywiście ciastka/ciastek!!!), ją kończyłam – tak zaczęłam rozmowę z panią Emilią. To był śmiech, ale śmiech przez łzy. Stawałam przed lustrem i nie znosiłam tego widoku, moja garderoba po brzegi wypełniła się swetrami, sukienkami i tunikami koniecznie „workowatymi”, które zakrywały wszystkie niedoskonałości. Przeszukując galerię zdjęć,
bo taki jest jeden z punktów umówienia się na wizytę do pani Emilii – zorientowałam się, że wszystkie moje zdjęcia są od klatki piersiowej w górę. Resztę skrupulatnie usuwałam.

Na pierwszą wizytę poszłam pełna obaw: o nie, ja tak lubię jeść, a teraz czeka mnie kilkumiesięczna głodówka. Nic bardziej mylnego! Już po pierwszych dniach wprowadzenia diety w życie (chociaż miałam wrażenie, że cały czas siedzę w kuchni i coś gotuję, ale przecież każde osiągnięcie sukcesu wiąże się z wyrzeczeniami) czułam się lepiej, zdrowiej, a do tego cały czas byłam najedzona. Przestałam być opuchnięta. Przychodziły momenty kryzysowe,
w których pozwalałam sobie na kromkę chleba z Nutellą, ewentualnie pół paczki Pringlesów, co wiązało się z „kacem moralnym” i narzuconym sobie pominięciem tego dnia drugiego śniadania, pójściem spać bez kolacji lub pięcioma kilometrami więcej na rowerze (bo bez wysiłku fizycznego, sama dieta efektów nie przyniesie!). Po pierwszych czterech tygodniach poszłam na wizytę o pięć kilogramów lżejsza, szczęśliwsza, z paskiem w spodniach zapiętym na ostatnią możliwą dziurkę :-).

Powiedzenie: jesteś tym, co jesz, wcześniej traktowałam z przymrużeniem oka. Dzisiaj, po czterech miesiącach diety, z czternastoma kilogramami mniej na wadze stwierdzam, że zdrowe odżywianie nie tylko rzutuje na wygląd, ale też zdrowie i o niebo lepsze samopoczucie.  

Sprawdź swoje dane osobobowe Sprawdź swoje dane osobobowe
POKAŻ