Umów wizytęprzez Internet!


Wybierz dogodny termin w poniższym kalendarzu i potwierdź rezerwację.

Wczytywanie kalendarza...

Powrót do kalendarza
Rezerwacja pierwszej wizyty Gdynia
Rezerwacja pierwszej wizyty Gdynia
Rezerwacja pierwszej wizyty Gdynia
01 stycznia 0000 godzina 00:00
Gdynia, ul. Wielkopolska 34a
Dietetyk: mgr Emilia Hallmann (Stasiak)
Gdynia, ul. Wielkopolska 34a
Dietetyk: mgr Paulina Kreft-Bubka
Gdynia, ul. Wielkopolska 34a
Dietetyk: mgr Natalia Karpiczenko
Tutaj wpisz kod który otrzymałeś wiadomością sms.
Wysyłanie

Wysyłanie danych

Zapraszam serdecznie na bezpłatne
konsultacje w moim gabinecie.

W ramach wspólnego spotkania:

  • dokonamy szczegółowej oceny masy i składu ciała
  • przeanalizujemy Twoje potrzeby i wydatki energetyczne
  • ustalimy optymalny zakres badań laboratoryjnych

Proszę o telefon aby umówić konkretną godzinę spotkania.

tel. 781 344 445

tel. 733 215 215

tel. 733 215 215

mgr Emilia Hallmann (Stasiak)
mgr Emilia Hallmann (Stasiak)
mgr Paulina Kreft-Bubka
mgr Paulina Kreft-Bubka
mgr Natalia Karpiczenko
mgr Natalia Karpiczenko
Ukryj kalendarz

Opinie pacjentów

Straciłam na wadzę i pozbyłam się refluksu, polecam panią dietetyk - właściwa osoba na właściwym miejscu.

Iwona G.

Poznaj inną historię

Warto wierzyć, że każdy da radę, ponieważ widzę jak moja nowa sylwetka wpływa na moje samopoczucie

Trafiłam do dietetyka Pani Pauliny zupełnie przez przypadek - wygrałam pierwsze miejsce w konkursie ogłoszonym na fb. I to było jak los wygrany na loterii, bo sama nie zmotywowałabym się do tego, żeby udać się do dietetyka. Myślałam, że nic mi nie pomoże. Nic, oprócz Pani Pauliny, która taką wspaniałą dietę mi ustawiła, dzięki której od września do dzisiaj tj. 21.04.2017 pozbyłam się już PONAD 18 kg . Jest to dieta nie tylko smaczna, ale łatwa w przygotowywaniu i co bardzo ważne, wbrew opiniom, że na diecie się głoduje, to na diecie od Pani Pauliny jest się bardzo najedzonym. Oczywiście ważne jest też to, że już podczas pierwszego spotkania z Panią Pauliną nie czułam się skrępowana i niepewna. Jest to przemiła osoba, z którą od razu nawiązuje się bardzo dobry kontakt. Polecam wszystkim wizytę u Pani Pauliny i warto wierzyć, że każdy da radę, ponieważ widzę jak moja nowa sylwetka wpływa na moje samopoczucie. Już nie mówię o zdrowotnych plusach tego, ale psychicznie czuję się o wiele lepiej - NIE WSTYDZĘ SIĘ SIEBIE, jest mi łatwiej poruszać się, jestem weselsza i ogólnie lepiej mi z samą sobą :D No i - co dla nas kobiet bardzo ważne - ubrania już mam cztery numery mniejsze. Rodzina i znajomi też widzą zmianę we mnie, nie tylko wizualnie :D

czytaj więcej

Postawiłam na siebie.

  • Kasia (35l.), Gdynia
  • 10kg w 3 miesiące
  • Kobieta
  • 20 sierpnia, 2018

Zawsze byłam źle nastawiona do diet. Przekonana, że dieta to ograniczenia w jedzeniu, odmawianie sobie „przyjemności”, ciągła kontrola, w zasadzie wszystko co negatywne kojarzyłam z dietą. Wymysł współczesnych massmediów na kobiety, które mają być wiecznie perfekcyjne. Perfekcyjnie wyglądać, gotować, epatować seksapilem z sukcesem na polu zawodowym i rodzinnym. Być może zbytnia świadomość, że nie ma co popadać w paranoje uśpiła moją czujność.  Bo gdy czułam coraz większe zmęczenie fizyczne przy najprostszych czynnościach, a w „sieciówkach” nie odnajdywałam już rozmiaru 44, gdy za chwile w autobusie, ktoś chce ustąpić ci miejsce bo twój brzuch przypomina jakiś piąty miesiąc ciąży, gdy wiecznie czujesz ospałość, ociężałość, a nawet wiele spraw cię nie cieszy zaczynasz się zastanawiać, o co chodzi. Mimo, że masz zdrową dwójkę dzieci, pracę która odbija cię od rzeczywistości domowej a która pozwala ci na godzenie wszystkiego w ciągu dnia, męża dla którego zawsze wyglądasz pięknie, który nieświadomie zwodzi od diet mówiąc, że jesteś idealna i nic nie warto w sobie zmieniać, bo i tak cię kocha.

 

No i nagle zdarzyło się kilka sytuacji, tekst usłyszany: „ale z Kasi to kawał babki”, dzieci uwielbiające kłaść się na brzuch bo jest „taki miękki, pulchny” dało mi do myślenia. Czemu mam wyglądać jak kawał fajnej pulchnej babki, skoro nie chcę. Ja nie chcę. Bo od tego się zaczyna. Od tego czy ty chcesz!!!

 Wizualizowałam sobie, w głowie, że jestem troszkę szczuplejsza, że nie podjadam w nocy (mój główny problem), a przyjemność niekoniecznie czerpię z jedzenia i picia, że chcę być aktywna ect., ale za każdym razem znajdowałam wymówki. Nie mam czasu, sprzątam, nie mam czasu muszę zająć się dziećmi, nie mam czasu się wyspać, a co już mówić o czasie na diety i gotowania, nad czym myśleć, ludzie mają przecież większe problemy.

Przełomem była też właśnie moja praca. Dużo osób, które ze mną pracuje na co dzień były dla mnie inspiracją, nawet o tym nie wiedząc! Od mojego „boże po co oni to robią” do „a bym spróbowała tak jak oni” była długa droga. Być może to ich młodsza energia niż moja trzydziesto-pięcioletnia, determinacja bez odcisku znaku rutyny i to właśnie fakt, że przebywam na co dzień w takim towarzystwie (niekoniecznie mamusiek na cały etat-chodź te uwielbiam) napędziło mnie, że warto, dało mi więcej siły, żeby poszukać pomocy-dietetyka.

Wiedziałam, że sama kilkakrotnie poległam, na własnych dietach oraz środkach dostępnych w aptekach, które zażywałam miesiącami. Skoro chciałam wydać znowu pieniądze, to wydać je z sensem. I tak trafiłam do Pani Pauliny. Cierpliwa, wysłuchała lamentów, tego, że nie mam czasu gotować, że jestem jakaś ciągle zdołowana, nic jakoś nie cieszy itd. Pani Paulina jest przecudna, nieoceniająca i motywująca. To była najlepsza moja decyzja. Nie jestem fit cyborgiem, do dziś nie zawsze sobie radzę ze starymi nawykami, ale radzę sobie na tyle, że straciłam przy tym już około 10 kilo. To że zaczęłam chudnąć, jeść zdrowo po czasie spowodowało, że chce mi się ćwiczyć, że to robię, że znajduję czas (na razie w domu, strasznie wstydzę się siłowni, ale pracuje nad tym), mając absorbujące dzieci i mając inne wykańczające domowe obowiązki. Postawiłam na siebie. Wszystkim, którzy myślą czy warto, proponuje spróbować i przestać jedynie myśleć. Bo to nie jest odmawianie sobie jedzenia, nie jest ciągle koncentrowanie się na nim a jedyne co macie do stracenia to kilka kilogramów. Niektórzy mówią: Boże, ile to kosztuje (często słyszę to od osób które widzą już moje efekty i pytają o szczegóły). Uwierzcie mi, żyjemy w czasach gdzie za czyjąś wiedzę płacimy. Począwszy od lekarzy, po mechaników, po kosmetyczki kończąc na dietetyku ;) Ale żyjemy też w czasach, kiedy wszystko mamy „od zaraz” na już, nie chcemy czekać. Jeśli coś wymaga od Nas większego wysiłku, zmian ponad Naszą strefę komfortu, w której żyjemy, to się nie chce. Wyjdź więc z tej strefy, jeśli z niej nie wyjdziesz nie zmienisz NIC. Cieszę się ze swojego sukcesu ale dla mnie to jeszcze nie koniec. Chciałabym z tego miejsca podziękować nie tylko Pani Paulinie, ale również mężowi. Darku gdyby nie twoje ogromne wsparcie na pewno nie byłabym w tym miejscy gdzie jestem. Będę próbowała utrzymywać swoją wagę jak tylko będę umiała, ale wiem, że nie ma to wpływu na uczucia względem Nas i za to jestem Ci wdzięczna podwójnie! Z pozdrowieniami dla czytających. Kasia.

 

Dietetyk prowadzący: Paulina Kreft-Bubka

Pani Kasi należą się ogromne brawa! Zaszła w niej niesamowita zmiana i bardzo się cieszę, że miałam w tym swój udział :) Gdy spotkałyśmy się pierwszy raz była niepewna swojej decyzji, jakby na starcie zrezygnowana. Ale podbudowałam jej motywację, w końcu zrobiła ten pierwszy krok, zdecydowała się na wizytę u dietetyka, trzeba było więc postawić krok drugi! Po kilku tygodniach sama chyba była zaskoczona, że efekty pojawiły się tak szybko, a z wizyty na wizytę były coraz lepsze. To motywowało jeszcze bardziej! Zniknęło nocne podjadanie, pojawiła się chęć do aktywności fizycznej :) Co prawda w trakcie trafiła się mała kontuzja, ale pani Kasia się nie poddawała! W ciągu 3 miesięcy schudła 10kg. Jako dietetyk jestem bardzo dumna z mojej pacjentki i mam nadzieję, że swoim przykładem zmotywuje do zmian kolejne osoby.

Dobry Dietetyk Gdynia Orłowo

Sprawdź swoje dane osobobowe Sprawdź swoje dane osobobowe
POKAŻ