Umów wizytęprzez Internet!


Wybierz dogodny termin w poniższym kalendarzu i potwierdź rezerwację.

Wczytywanie kalendarza...

Powrót do kalendarza
Rezerwacja pierwszej wizyty Gdynia
Rezerwacja pierwszej wizyty Gdynia
Rezerwacja pierwszej wizyty Gdynia
01 stycznia 0000 godzina 00:00
Gdynia, ul. Wielkopolska 34a
Dietetyk: mgr Emilia Hallmann
Gdynia, ul. Wielkopolska 34a
Dietetyk: mgr Paulina Kreft-Bubka
Gdynia, ul. Wielkopolska 34a
Dietetyk: mgr Natalia Karpiczenko
Tutaj wpisz kod który otrzymałeś wiadomością sms.
Wysyłanie

Wysyłanie danych

Zapraszam serdecznie na bezpłatne
konsultacje w moim gabinecie.

W ramach wspólnego spotkania:

  • dokonamy szczegółowej oceny masy i składu ciała
  • przeanalizujemy Twoje potrzeby i wydatki energetyczne
  • ustalimy optymalny zakres badań laboratoryjnych

Proszę o telefon aby umówić konkretną godzinę spotkania.

tel. 781 344 445

tel. 733 215 215

tel. 733 215 215

mgr Emilia Hallmann
mgr Emilia Hallmann
mgr Paulina Kreft-Bubka
mgr Paulina Kreft-Bubka
mgr Natalia Karpiczenko
mgr Natalia Karpiczenko
Ukryj kalendarz

Opinie pacjentów

Do poradni Dobry Dietetyk w Malborku trafiłam w marcu 2018. Od lat choruję na niedoczynność tarczycy i astmę . gdzie przy astmie biorę sterydy. Nie wierzyłam że uda mi się schudnąć, bo moje wcześniejsze próby nie dawały żadnych efektów,A jak trafiłam do pani Emilii to schudłam 19 kg od marca 2018 do sierpnia 2018 z rozmiaru 50 na 40.Jestem bardzo dumna z tego że osiągnęłam dzięki pani Emilii aż tak dużo. A jedzenie jest smaczne i szybko można je przygotować.Gorąco ...

Teresa

Poznaj inną historię

W 6 miesięcy schudłam 28 kilogramów!!!

Z nadwagą, a właściwie otyłością borykałam się od lat. Waga łazienkowa wskazywała z roku na rok coraz więcej… a ja nie wiedziałam jakie zmiany w diecie wprowadzić, by wreszcie zacząć chudnąć. Do tego doszły problemy z poruszaniem i schylaniem.

czytaj więcej

Odzyskałam dawną siebie

  • Marta , Malbork
  • 23 kg w 6 miesięcy
  • Kobieta
  • 26 czerwca, 2018

Wszystko zaczęło się od mojej 9-cio letniej córki, która miała do zrobienia zadanie z matematyki... Potrzebowała wagi, którą schowałam głęboko w szafie... Musiała się zważyć i wykonać działanie. Kiedy już skończyła pracę domową, poprosiła, abym teraz ja się zważyła... Nie weszłam przy niej na wagę, wymigałam się. Wiedziałam, że to co pokaże się na wyświetlaczu może mnie przed nią zawstydzić... Wróciła do swojego pokoju, a ja weszłam na tą nieszczęsną wagę... i doznałam totalnego szoku!

 

Już dużo wcześniej przestałam lubić siebie... Patrzyłam w lustro, przeglądałam najświeższe zdjęcia i nie widziałam siebie, tylko jakąś "obcą, grubą kobietę". Praca, dom, wieczny pośpiech - dbałam o rodzinę, ale w tej całej gonitwie zapomniałam o sobie. Jak chciałam kupić sobie coś co mi się podobało do ubrania nie było moich rozmiarów...

Jadłam nieregularnie. Jak nie wzięłam do pracy kanapek, to po drodze kupowałam drożdżówkę. Wieczorami nadrabiałam za cały dzień. Zjadłam obiad, no jeśli zjadłam obiad to jeszcze przecież trzeba zjeść kolację... I do tego to wieczne podjadanie słodyczy... I ciągłe zmęczenie... Słodkie soki w kartoniku lub gazowane napoje dodawały mi energii - na chwilę niestety. Wstydziłam się siebie, przestałam wychodzić do ludzi. Ten ogromny szok i smutek jakiego doznałam po wejściu na wagę spowodowały, że postanowiłam z całą stanowczością zatrzymać to w co brnęłam - otyłość!

Sama nie dałabym rady. Dla mnie wyobrażenie o odchudzaniu to po prostu głodówki, jałowe pozbawione smaku jedzenie, a potem rzucanie się w nocy na wszystko co znalazłam w lodówce... Wiedziałam, że jeśli chcę odzyskać dawną siebie muszę to zrobić mądrze i z pomocą specjalisty. Pół roku wcześniej rozmawiałam, ze znajomą, której dietetyczka Pani Emilia Hallmann pomogła w zgubieniu wagi ( ok.30 kg ) jej 17-to letniemu synowi. Już wtedy zaświtała mi myśl, że skoro nastolatek dał radę, to mi tez się uda. I postanowiłam zawalczyć o siebie. Dowiedziałam się, że posiłki, które "układa" Pani Emilia są smaczne, bardzo syte ( chłopak czasem nie dawał rady zjeść całego śniadania bądź obiadu ) i szybkie w przygotowaniu. Skontaktowałam się z Panią Emilią i umówiłam na spotkanie.

Pierwsza wizyta

Waga w gabinecie nie miała dla mnie litości. Pokazała to samo co moja w domu. Wątpiłam, że coś da się ze mną zrobić, ale Pani Emilia zapewniała mnie, że jeżeli zastosuję się do zaleceń, to efekty będą. Wyjaśniła mi wszystko bardzo dokładnie, wykazała się ogromnym profesjonalizmem i empatią. Nie oceniała moich słabości tylko szukała rozwiązań, aby pomóc mi w walce o odzyskanie dawnej siebie. Stosowałam się ściśle do zaleceń Pani Emilii, małymi kroczkami dzień po dniu. I jaka była moja radość i zaskoczenie, gdy po 3 tygodniach - na pierwszej kontrolnej wizycie waga pokazała prawie 5 kg mniej.

Zmiana nawyków

Widziałam, że idę w dobrym kierunku. Na trzeciej wizycie zadałam pytanie Pani Emnilii, które często sama sobie zadawałam i słyszałam od znajomych: a co będzie jak osiągnę swój wagowy cel, co będzie jak skończę dietę?... Pani Emilia powiedziała: pani Marto, przecież Pani zmienia swoje nawyki żywieniowe, odżywia się pani smacznie i zdrowo. Postanowiłam więc, że okres odchudzania będzie dla mnie zmianą nawyków na stałe i tak się dzieje. Wprowadziłam do naszego domowego menu nowe pyszne dania, zdrowe zamienniki słodyczy i wiem, że korzystam na tym nie tylko ja. Obecnie jestem na diecie wyprowadzającej - osiągnęłam cel - ważę 24 kilogramy mniej i czuję się ze sobą bardzo dobrze. Dzięki Pani Emilii, jej pysznym zdrowym daniom i mojej determinacji odzyskałam dawną siebie.

Wypowiedź dietetyka prowadzącego Emilii Hallmann

Pani Marta, to bardzo sumienna i otwarta na zmiany osoba. Systematycznie realizowała założony plan i w przeciągu 6 miesięcy schudła 23 kg. Wizyty przebiegały w bardzo miłej atmosferze (będę tęsknić za naszymi spotkaniami). Pani Marto, gratuluję i cieszę się razem z Panią.

Sprawdź swoje dane osobobowe Sprawdź swoje dane osobobowe
POKAŻ